Jeśli znasz Dolinę Loary, możesz mieć wyobrażenie, co czeka Cię w Kotlinie Jeleniogórskiej. Na niewielkim obszarze u podnóża Karkonoszy skupia się kilkadziesiąt pałaców, dworów i założeń parkowych - największa gęstość rezydencji w Europie poza Francją.
Najlepszy sposób, by odkryć te pałace, to mieć jedno stałe miejsce, z którego wyrusza się każdego ranka i do którego wraca wieczorem. Tym miejscem może być Pałac Pakoszów - bo to nie tylko baza noclegowa, ale jeden z pałaców tej samej historii.
Dlaczego w jednej dolinie stoi tyle pałaców?
To nie przypadek. Za tą gęstością stoi konkretna historia. Spotkały się tu dwie siły: bogactwo jeleniogórskich kupców lnianych, którzy dostarczali płótno do całej zachodniej Europy, oraz pruska arystokracja, która odkryła dolinę jako letni raj.
Przełom nastąpił w 1822 roku, gdy książę Wilhelm, brat króla Prus, obrał zamek w Karpnikach za letnią rezydencję. W 1832 roku sam król Fryderyk Wilhelm III kupił Mysłakowice, a córce podarował pałac w Wojanowie. Gdzie zamieszkał król, tam ściągnął dwór - i tak powstała mozaika rezydencji, jakiej nie ma nigdzie indziej w Polsce.
Cała ta historia - kolonia tyrolska, kościół Wang, rok 1945 i powojenne odrodzenie - opisana jest szczegółowo we wpisie Śladami dawnego Śląska.
Najpiękniejsze pałace Doliny - co warto zobaczyć
Pałace Kotliny Jeleniogórskiej leżą często zaledwie kilka-kilkanaście minut jazdy od siebie. Niektóre tak blisko, że można przejść między nimi pieszo.
Pałac Łomnica
Kanarkowo-żółty pałac nad rzeką Bóbr - jeden z najpiękniejszych w całej dolinie. Kupił go w 1835 roku świeżo nobilitowany pruski urzędnik, z prostego, ludzkiego powodu: chciał mieszkać po sąsiedzku z rodziną królewską. Dziś działa tu hotel, muzeum i ośrodek kultury, a multimedialna wystawa przedstawia trzy wieki życia rezydencji.
Anegdota, którą chętnie się tu opowiada: podczas porządków w piwnicy jedna z dawnych właścicielek przeprowadzających odbudowę przebiła się przez podłogę, złamała nogę - i przy okazji odkryła nieznane wcześniej źródło.
Pałac Wojanów i zamek Karpniki
Wojanów to biała, neogotycka rezydencja, którą król Fryderyk Wilhelm III kupił w 1839 roku dla swojej córki Luizy. Z tego okresu pochodzi wielka sala balowa z dwukondygnacyjnym oknem otwierającym się na park. Dziś to największy hotel pałacowy w dolinie. Parki Wojanowa i Łomnicy, położone nad Bobrem naprzeciw siebie, tworzą kompozycyjną całość z osiami widokowymi z jednego brzegu na drugi.
Karpniki to z kolei neogotycki zameczek na wodzie, na wyspie połączonej z lądem mostkiem. Książę Wilhelm kupił go w 1822 roku - to właśnie ten zakup zapoczątkował modę na dolinę wśród pruskiej arystokracji. Historia miejsca sięga XIV wieku, a ogrzewanie i ciepła woda działają tu dziś dzięki własnemu źródłu termalnemu.
Pałac Staniszów
Staniszów należał do 1945 roku do saksońskiego rodu von Reuss. Dziś warto go odwiedzić z dwóch powodów. Po pierwsze, wytwarza się tu słynny lokalny likier ziołowy Stonsdorfer. Po drugie, w romantycznym parku w stylu angielskim - jednym z pierwszych takich założeń na Dolnym Śląsku - zainscenizowano niegdyś grób pustelnika, który nigdy nie istniał. Barokowa tęsknota za romantyzmem w czystej postaci.
Pałac Pakoszów - Twój dom na czas tej podróży
Większość odwiedzających przyjeżdża do Doliny Pałaców, żeby oglądać pałace. Najlepszy pomysł to nocować w jednym z nich.
Pałac Pakoszów powstał w 1725 roku jako siedziba kupca lnianego - z bielarnią na parterze i reprezentacyjnymi salami na piętrze. Bywali tu Fryderyk Wielki i John Quincy Adams. Dziś to pięciogwiazdkowy hotel z bazą dla całej trasy. Więcej o historii pałacu przeczytasz na stronie.
Z Pakoszowa do żadnego z głównych pałaców nie jedzie się dłużej niż dwadzieścia, trzydzieści minut. Łomnica, Wojanów, Karpniki, Staniszów - wszystkie do obejrzenia w ciągu jednego dnia. A wieczór spędzasz nie w przypadkowym hotelu, lecz w pałacu, z historią.
Gotowy plan na dwa dni
Sprawdzony scenariusz z bazą w Pakoszowie:
Dzień 1 - dolina: Przedpołudnie w Łomnicy z multimedialną wystawą, spacer nad Bobrem do Wojanowa, popołudnie w zamku na wodzie w Karpnikach. Wieczór - powrót do pałacu.
Dzień 2 - góry i okolica: Rano wędrówka w Karkonoszach, na przykład do Wodospadu Kamieńczyka, po południu Staniszów z parkiem i likierem ziołowym, po drodze kościół Wang w Karpaczu.
Wieczór warto zakończyć kolacją w Restauracji Stara Bielarnia - dawnej bielarni lnu, dziś restauracji z tarasem nad stawem.
Zaplanuj trasę po pałacach z bazą w Pałacu Pakoszów
Dolina Pałaców i Ogrodów to miejsce, którego nie zobaczysz w jeden dzień. Potrzebujesz czasu - i dobrej bazy, z której można wyruszać i do której dobrze się wraca.
Sprawdź dostępność i zarezerwuj pobyt → pakiety i oferty Pałacu Pakoszów
FAQ - Dolina Pałaców i Ogrodów
Ile pałaców jest w Kotlinie Jeleniogórskiej?
Na obszarze Doliny Pałaców i Ogrodów znajduje się kilkadziesiąt pałaców, dworów i założeń parkowych - to największa gęstość rezydencji w Europie po Dolinie Loary. Jedenaście z nich wraz z parkami wpisano na listę Pomników Historii Polski. Wiele działa dziś jako hotele lub muzea.
Które pałace Doliny warto zobaczyć?
Do najpiękniejszych należą Pałac Łomnica z multimedialną wystawą, neogotycki Pałac Wojanów, zamek na wodzie w Karpnikach oraz Pałac Staniszów z parkiem w stylu angielskim. Pałac Pakoszów stanowi idealną bazę do zwiedzania całej trasy.
Ile czasu potrzeba na zwiedzanie Doliny Pałaców?
Weekend z dwiema nocami w Pałacu Pakoszów wystarczy na najważniejsze obiekty - jeden dzień na dolinę z Łomnicą, Wojanowem i Karpnikami, drugi na Karkonosze i Staniszów. Kto chce wejść głębiej, planuje trzy do czterech nocy.
Czy można nocować w pałacu w Kotlinie Jeleniogórskiej?
Tak - kilka pałaców działa dziś jako hotele. Pałac Pakoszów to pięciogwiazdkowy hotel pałacowy z restauracją i SPA, położony w samym środku Doliny Pałaców i Ogrodów - idealny jako baza wypadowa na trasę po pozostałych rezydencjach.




